Rozdwojenie jaźni

Komisja europejska opublikowała wyniki konsultacji społecznych Eurobarometru na temat prywatności korespondencji i ochrony danych osobowych. Wyniki są o tyle ciekawe, że zdecydowana większość respondentów opowiada się za silną ochroną prywatności. Przyjrzyjmy się bliżej niektórym konkluzjom płynącym z raportu:

Ponad siedem na dziesięciu (72%) uważa, że bardzo ważne jest zagwarantowanie poufności swoich e-maili i komunikatorów on-line.

Dziewięciu na dziesięć (90%) uważa, że wiadomości i połączenia powinny być szyfrowane w taki sposób, aby tylko odbiorca miał możliwość ich odczytania.

Społeczeństwa europy jednoznacznie opowiadają się za silną ochroną prywatności korespondencji. Wyniki tych badań pokazują, że istnieje świadomość potrzeby takiej ochrony. W tym miejscu należy sobie postawić zasadnicze pytania: czy ta świadomość przekłada się na konkretne działania? Czy politycy szanują w demokratyczny sposób wolę społeczeństwa?

Media donoszą o zakusach rządów na naszą prywatność. Rząd Wielkiej Brytanii chce zakazać stosowania kryptografii niemożliwej do złamania. Również Polscy politycy opowiadają się za osłabieniem szyfrowania lub instalowania tylnych furtek. Prawnie poufność korespondencji jest zapewniona w Polskiej konstytucji. Jednak w świecie cyfrowym bez jednoznacznego wymogu stosowania silnej kryptografii w korespondencji zapis ten jest niewystarczający. Prawo więc wymaga zmiany. Cóż… demokratyczna wola społeczeństwa jest niedemokratycznie ignorowana.

Politykom można wytykać błędy bez końca i obarczać ich za wszystkie nieszczęścia świata. Co jednak My – społeczeństwo, i Ty drogi czytelniku zrobiłeś w celu ochrony swojej prywatności? Jeśli wyniki badań miałyby iść w parze z konkretnymi działaniami to 3/4 społeczeństwa powinno używać takich technologi jak GPG i komunikatory szyfrujące. Tymczasem moje doświadczenia są inne. Tylko 5% osób które znam używa GPG, szyfruje SMSy lub używa jakiegoś komunikatora szyfrującego. Czy więc jesteśmy ignorantami którzy deklarują chęć dbania o prywatność a jednocześnie siedzimy z założonymi rękoma licząc na… No właśnie na co? Na cud? Niestety nie udowodniono istnienia cudów. Wyznaczono nawet nagrodę za przedstawienie naukowego dowodu. Nagroda wciąż pozostaje nieodebrana. Może więc liczymy że politycy zadbają o naszą prywatność? To nie jest w ich interesie.

Społeczeństwo opowiada się za prywatnością, a jednocześnie niewiele robi aby ją chronić. Jak więc określić takie zachowanie? Czy technologia spowodowała, że ludzkość cierpki masowo na rozdwojenie jaźni?

Tak długo jak nie zadbamy o swoją prywatność, poprzez zapewnienie poufności naszej korespondencji, tak długo będziemy profilowani, (geo)lokalizowani, analizowani, wykorzystywani przez korporacje będziemy celem działań marketingowych, nasze metadane będą krążyć po rządowych instytucjach, a my będziemy tylko numerem w tabelce.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *